Nie/Święta Alicja – patronka samopoznania

Kiedy byłam dzieckiem, to właśnie obrazy definiowały moje postrzeganie świata (obok zapachów, które znaczą moje wspomnienia bardzo wyraźnie). Obrazy zostawiały w głowie nastroje, emocje. Czasem im mroczniejsze, tym lepiej. Takie były obrazy świętych, które uwielbiałam. Nie próbowałam nigdy wgryzać się w to, kim byli lub były. Prezentowali się zawsze jak jakieś bajkowe twory, mitologiczne postaci, które sprzedawały jakieś wrażenie, emocję.

Po latach, kiedy oświeciło mnie kojące i uwalniające doznanie ateizmu, powróciłam do tych wszystkich świętych, błogosławionych .Świętych, którzy mogli żyć jakkolwiek, mogli byc kimkolwiek. Jednak stawali się świętymi, bo decydowali się “oddać bogu”. Bronić wiary. Zauważyliście, że PRAWIE WSZYSCY ŚWIĘCI (mówię specjalnie prawie wszyscy, bo zdaję sobie sprawę z jakichś nędznych wyjątków) to ludzie, którzy nie służyli ludziom i tym wypełnialiby wolę boską i najpiękniej oddawali ducha chrześcijaństwa. Oni zamykali się w sobie i samozadowoleni już przez to byli świętymi. Duch chrześcijaństwa nie ma znaczenia. Ważna jest deklaracja. “Nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę…” To największe oszustwo współczesnego zachodniego świata. (Jest jeszcze cała grupa świętych dzieci, które nie dały się zgwałcić, za to na przykład przez to zostały zamordowane. Bo te, co nie zostały zamordowane w ucieczce najwyraźniej nie są święte, są współwinne według kościoła, ale to na inną rozmowę).Jako dorosła ateistka widzę, że jedną z największych bolączek kościoła (obok samozakłamywania) jest obłuda. Od zawsze. Bo święci, ludzie których stawiamy na piedestały, w większości nie robili nic wartościowego dla ludzi wokół siebie. A przynajmniej nie za to byli wyświęcani przez ludzi rządzących kościołem.

Chcę ludzkich świętych, proludzkich humanistów, ateistycznych “nie/świętych” którzy dostrzegą człowieka w człowieku, zrobią dla innych ludzi coś dobrego, będą uczyć humanizmu, empatii. Będą też polepszać ten świat. Dlatego zrobiłam tę serię. Seria NIE/ŚWIĘTYCH, którzy sprawiają, że w moich oczach ten świat nie jest taki najgorszy. Że ktoś się o niego troszczy, że próbuje go zmieniać. To mój własny wybór. Ludzi, którzy robią/robili dobro i wiedzą po co to robią. Ludzie, których działania W MOIM ODCZUCIU poprawiają ten świat. Nasz, realny, ludzki świat w którym żyjemy. Nie boski, który niektórzy mają w głowach i się tym samozadowalają.

Możecie się z tym nie zgodzić. Każdy ma swoje autorytety, ludzi, których wartość dostrzega i docenia. I to jest w tym najpiękniejsze. Każdy może mieć swoich “Nie/Świętych” a ich obrazki mogą mu przypominać o tym, z kogo warto brać przykład naprawdę.Dziś otwieram serię nieświętych dwoma osobami. Nie/Świętą Alicją Długołęcką – patronką samopoznania i Nie/Świętą Zofią Nałkowską – patronką wyrażania potrzeb.#aniarysuje#nieświęci#nieświęte

Published by ZmyslowaSowa

.

<span>%d</span> bloggers like this: